Terazpasy.pl / Wywiady / Wywiady prasowe / Janusz Filipiak: - Jestem za bardzo zmęczony by odczuwać wielką radość

Janusz Filipiak: - Jestem za bardzo zmęczony by odczuwać wielką radość

filipiak-janusz-2006-10-03

- Cały czas przygotowujemy drużynę do gry, a mimo rozmaitych i częstych zmian sytuacji, w klubie nie było, nie ma i nie będzie nerwowych ruchów - mówi Prezes MKS Cracovia SSA Profesor Janusz Filipiak .

filipiak-janusz-2006-10-03

- W ubiegłym tygodniu nie liczył Pan na takie rozstrzygnięcie Komisji Odwoławczej, był prawie pewien gry w I lidze i narzekał na nieprzestrzeganie prawa w PZPN. Teraz wiara w praworządność wróciła?

- Jestem bardzo zmęczony tą całą sytuacją i to nie pozwala mi odczuwać jakiejś wielkiej radości z decyzji Komisji. Może nie brzmi to dobrze, ale taka jest prawda. Co nie zmienia faktu, że bez wątpienia wydała ona orzeczenie dla Cracovii bardzo korzystne. Nie jestem co prawda odpowiednią osobą, aby komentować tę decyzję od strony prawnej, bo w pewnym sensie byliśmy stroną w tej sprawie, ale z logiki całego procesu wynikało, że licencji dla ŁKS nie powinno być. I nie ma jej, co uznaję za pozytywne zjawisko. Chcę równocześnie podkreślić, że my jako klub nie podejmowaliśmy w powyższej sprawie żadnych działań ani na nikogo nie wywieraliśmy nacisków.

- To już koniec tej szopki, czy będą jeszcze kolejne zwroty akcji?

- Tyle ich było, że już się uodporniłem. A co do pytania, to nic mądrego nie jestem w stanie na ten temat powiedzieć. Teraz czekamy po prostu w klubie na ostateczną decyzję i faks z PZPN czy Ekstraklasy SA, który uprawomocni nas do gry w pierwszym ekstraklasowym meczu.

- Wyklucza Pan możliwość baraży?

- Nie chcę prowadzić rozważań na ten temat, szczególnie w mediach. Cały czas przygotowujemy drużynę do gry, a mimo rozmaitych i częstych zmian sytuacji, w klubie nie było, nie ma i nie będzie nerwowych ruchów. Jestem od tego, żeby zapewnić drużynie budżet na odpowiednim poziomie i nie chcę już komentować zjawisk społecznych czy nawet politycznych, jakich ostatnio nie brakuje w polskiej piłce.

Rozmawiał: Przemysław Franczak - POLSKA Gazeta Krakowska

Fot. Crac

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Komentarze

post:
Bramkarz
Fakt, Madejski w efekcie finalnym zawalił ale... Sans i Sutalo przy aucie stracili jak...
Sans do zmiany !!! Zero gry....Kolejny raz zawodzi Hasić.....
post:
Bramkarz
Taki bramkarz jak Palczewski....tylko 4 liga
Wszyscy zachwycał się Madejskim,że mamy bramkarza... Nawet nie szukano innego bramkarz...
KUR. - zaczęło się od Sansa - spierdolił podanie do Sutalo a Madejski dołożył swoje !!!
Sans - błagam Cię współpracuj, nie napalaj się !!! Szkoda setki Hasića.....
Mam nadzieję, że Klich nie zagra - przynajmniej w wyjściowym składzie - bo jest mistrze...
Kiedyś, jeszcze za czasów Lenczyka, gardził Cracovią ( Filipiak chciał go w pakiecie z...
Na 2 ligę będzie w sam raz
Transfer wszechczasów
Cała drużyna zagrożona spadkiem jest beznadziejnie trzeba się ratować zróbcie coś dobre...
OBRAZ NĘDZY I ROZPACZY DNO DNA
post:
Oprawa
Też tak uważam. Oszołomy z całej Polski się popierają! Takiego Prezydenta należy szanow...
Super, że grając w wymuszonym, eksprymentalnym miejscami zestawieniu udało się nareszci...
post:
Oprawa
..podobnie uważam...podpisuje się Kiboleteraz pokazali głupotę bezmózgowce . Przechodz...
Już więcej ani grosza nie dam do puszki na oprawę !! Nie wiem co za debil z Oprawców st...
post:
Kto
W punkt.....ha,ha
post:
Kto
Po to by Klich miał do kogo cofnąć a Glik odegrać:)))
post:
Kto
Glik ???? Ja się pytam po co ? W ystarczy, że dostaje szanse Klich grający 80 % podań d...
https://lovekrakow.pl/kontrowersyjna-postac-w-radzie-nadzorczej-cracovii-burza-w-portug...
Niestety. To z czym trener Elsner sobie nie poradził to stałe fragmenty gry....to...
post:
List...
wiec niech teraz nie biadoli, ze nowy wlasciciel nie ma srodkow na finansowanie klubu....
Po co pisać do do tego cynicznego i bezczelnego gołodupca?! W momencie , kiedy zgłupiał...
post:
Kto
wszystkie formacje trzeba wzmocnić lepiej grali piłkarze po zmianie a gdzie GLIK jeszcz...